środa, 11 stycznia 2012

Waszyngtońska premiera „In the Land…” w Muzeum Pamięci Holokaustu

Wczoraj wieczorem Angelina i Brad przybyli do amerykańskiego Muzeum Pamięci Holokaustu na waszyngtońskią premierę jej reżyserskiego debiutu. Towarzyszyła im trójka aktorów, którzy wystąpili w „In the Land of Blood and Honey”: Zana Majonović, Vanesa Glodjo i Goran Kostić.






Gala rozdania nagród Stowarzyszenia Nowojorskich Krytyków Filmowych

9 stycznia, w poniedziałek, na 77 rozdaniu nagród Stowarzyszenia Nowojorskich Krytyków Filmowych w Nowym Jorku zjawił się Brad w towarzystwie Angeliny. Pitt był nominowany w kategorii 'Najlepszy Aktor' za rolę w filmie „Moneyball”. Szykowny Brad, ubrany w garnitur od Versace, naturalnie wyszedł z ceremonii ze statuetką, gratulacje :).
Angie miała na sobie zmysłową, wydekoltowaną, bluzkę, która momentami niesfornie się odchylała, rozbudzając męską wyobraźnię. Do tego skórzana (niezwykle dopasowana) spódnica marki Salvatore Ferragamo, sięgająca kolan i czarne szpilki. Wyglądała oszałamiająco. Efektu dopełniała wspaniała szmaragdowa biżuteria, z jej własnej kolekcji ‘Style of Jolie’.












































Na ujęciach z after party widać, że para spotkała się min z Meryl Streep czy Kevinem Spacey.












wtorek, 10 stycznia 2012

Filmy Jolie i Thorntona na tegorocznym Berlinale

Angie i Billy Bob przodują wśród międzynarodowych filmowców, którzy w przyszłym miesiącu zaprezentują swoje reżyserskie dzieła na 62 Festiwalu Filmowym w Berlinie. Thornton, który w 1997r zdobył Oscara w kategorii ‘Najlepszy scenariusz adaptowany’ za „Blizny przeszłości” (zajął się również reżyserią i zagrał w filmie główną rolę), na festiwalu premierowo przedstawi swój najnowszy projekt reżysersko-scenopisarski - "Car Jayne Mansfield". Produkcja zawalczy w konkursie o najwyższą nagrodę – Złotego Niedźwiedzia. Historia tej rosyjsko-amerykańskiej koprodukcji, rozgrywająca się w 1960r, opowiada o dwóch zwaśnionych rodzinach, zaś w głównych rolach wystąpili Robert Duvall, John Hurt, Kevin Bacon, jak również sam Thornton.

Natomiast film Jolie zostanie zaprezentowany poza konkursem - "In the Land of Blood and Honey" włączono do programu festiwalu w ramach seansów specjalnych. Projekcja odbędzie się podczas weekendu otwierającego festiwal, który potrwa w dniach 9-19 lutego, zapowiedzieli organizatorzy. Pokaz będzie powiązany z niemiecką premierą jej reżyserskiego debiutu.

Spotkaj się z Angie na czacie!

Już w najbliższy czwartek, 12 stycznia, odbędzie się czat wideo z Angeliną. 36-letnia aktorka dołączy do 45-minutowej rozmowy, koncentrując się na swoim reżyserskim debiucie.
To jest mój pierwszy internetowy czat i jestem wstrząśnięta, że Hearst wyemituje to na tylu stronach internetowych, by osiągnąć jak najszerszą publiczność, nim film dotrze do większej ilości kin – powiedziała Jolie.

Musisz mieć konto w serwisie Facebook, aby wziąć udział w czacie - przejdź na MarieClaire.com do RSVP i przedstaw wszelkie pytania, które chciałbyś zadać Angie :)

niedziela, 8 stycznia 2012

Festiwal Filmowy w Palm Springs

Pierwsze publiczne wyjście w tym roku. Angelina i Brad pojawili się wczoraj na 23 Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Palm Springs, w Kalifornii. Tym razem uhonorowano Pitta, podczas ceremonii otrzymał nagrody za występy w „Moneyball” i „Drzewie życia”. 48-letni aktor chodził po czerwonym dywanie o lasce; jak wyjawił dziennikarzom, w Sylwestra naderwał więzadło w kolanie. Przewrócił się na stoku narciarskim, gdy niósł na rękach swoją córkę Vivienne. Pitt zapewnił, że nie musi być operowany, tylko przez jakiś czas będzie potrzebował laski. Szybkiego powrotu do zdrowia, Brad!























































sobota, 7 stycznia 2012

„Maleficent” z nowym reżyserem

Wytwórnia Walta Disneya ma w planach realizację alternatywnej wersji baśni o Śpiącej Królewnie już niemal od dwóch lat. Projekt, zatytułowany "Maleficent", zaczął nabierać kształtów w marcu 2010 roku, gdy zatrudniono do niego scenarzystę. Została nim Linda Woolverton, która przygotowała tekst do "Alicji w Krainie Czarów". Najpoważniejszym kandydatem na stanowisko reżysera był Tim Burton, twórca wspomnianej Alicji. Parę tygodni później "Maleficent" wyrósł na najgorętszy projekt filmowy Hollywoodu, gdy okazało się, że zagraniem tytułowej roli zainteresowana jest sama Angelina Jolie. I na tym się skończyło, przez wiele miesięcy panowała cisza, żadnych nowych informacji w sprawie domniemanej produkcji. Ponad rok później z niewiadomych powodów Burton zrezygnował z bajki o Śpiącej Królewnie i wydawało się że pomysł wyląduje w koszu. Jednak wytwórnia nie poddała się, wytrwale szukając zastępcy kontrowersyjnego twórcy. Z projektem wiązano wiele nazwisk, min. Davida Yatesa, Darrena Aronofsky'ego i Davida O. Russella. Przez chwilę wydawało się, że reżyserią zajmie się Guillermo del Toro, który jest ponoć olbrzymim fanem disneyowskiej animacji. W jego kolekcji znajduje się kilkadziesiąt różnej wielkości figurek tytułowej wiedźmy. Del Toro nabył też dziesięć grafik koncepcyjnych z filmu, przedstawiających m.in. smoka. Twórca "Labiryntu fauna" zdawał sobie, niestety, sprawę, że nie ma szans na angaż przy "Maleficent", bowiem Disney chciał ruszyć z produkcją filmu jak najszybciej się da. Tymczasem del Toro był zaangażowany w kilka innych projektów. Zdawać się mogło, że nie ma szans na zrealizowanie pomysłu. Zaskakująco, właśnie Angelina podgrzała nadzieje krótką wzmianką w zeszłorocznej rozmowie z magazynem Vanity Fair. W wywiadzie dla październikowego numeru potwierdziła, że zagra złą czarownicę w filmie „Maleficent”: To ta z rogami. Jest trochę mroczna. To będzie zupełnie nowa historia. Shiloh jest tym projektem zachwycona. Muszę zrobić ten film, bo moja córka bardzo na to czeka. A tu kolejna niespodzianka, wczoraj wytwórnia poinformowała, że o s t a t e c z n i e (zatem chyba już nie będzie żadnych roszad na tym stanowisku) za kamerą disnejowskiego "Maleficent" stanie Robert Stromberg. Będzie to dla niego debiut reżyserski, choć ma już spore doświadczenie na polu filmów fantastycznych - był scenografem na planie "Avatara", "Alicji w Krainie Czarów", pracował też przy "Oz. The Great and Powerful".
Maleficent to imię złej Czarownicy z pełnometrażowego filmu animowanego, produkcji mistrza, Walta Disneya, pt. "Śpiąca królewna". Cała historia zostanie opowiedziana właśnie z punktu widzenia Czarownicy - jak to musiała znosić pogardę i niesprawiedliwość ze strony rodziców królewny Aurory. Jak zapewne pamiętacie, Czarownica nie została zaproszona na chrzciny królewny. Mimo to przybyła na nie i przeklęła Aurorę, zapowiadając jej śmierć przez ukłucie wrzecionem. Na szczęście dla królewny, jedna z dobrych wróżek złagodziła klątwę i zamiast umrzeć, Aurora miała zapaść w sen, z którego obudzić ją mógłby tylko pocałunek prawdziwej miłości.

czwartek, 5 stycznia 2012

Wciąż tęskni za mamą

Prawie pięć lat po śmierci swojej matki, Angelina nadal cierpi z powodu jej straty. Marcheline Bertrand zmarła 27 stycznia 2007 roku w wieku 56 lat, po przegranej walce z rakiem jajnika. Choć spotkała się z częścią wnucząt, Angie zmaga się ze świadomością, że jej najmłodsze pociechy nigdy nie poznały własnej babci. Chciałabym, żeby tu była. Nigdy nie przestałam za nią tęsknić – wyznała matka sześciorga dzieci, mówiąc o Marcheline w wywiadzie dla styczniowego numeru magazynu „Marie Claire”. – Moja mama była urodzoną babcią; po prostu to kochała. Poznała niektóre spośród moich dzieci i była fantastyczna. Maddox wciąż pamięta wszystko z nią związane. Jak tylko Mad pojawił się w domu, wiedziała że wszystko będzie dobrze.
Przed odejściem Marcheline, Jolie adoptowała Maddoxa i Zaharę oraz urodziła pierworodną córkę, Shiloh. Dwa miesiące po śmierci matki, proces adopcyjny Paxa został zakończony, zaś bliźnięta Vivienne i Knox urodziły się w lipcu 2008r. Najmłodsza córeczka Angie drugie imię otrzymała na cześć babci Bertrand.

Swego rodzaju terapię stanowiło dla Angie pisanie o ukochanej mamie - przelała na papier historię inspirowaną życiem Marcheline. - Po śmierci mamy napisałam o niej pewną historię... ale nie zamierzam jej nikomu pokazywać - oznajmiła gwiazda. - Zrobiłam to dla siebie. Miałam okazję znów przebywać z mamą, tym razem w fikcyjnym świecie.