środa, 5 czerwca 2013

'Urodzinowa' premiera w Berlinie


Promocyjne tournee "World War Z" po Europie trwa w najlepsze. Niemiecka premiera przypadła dokładnie w dniu 38 urodzin Angeliny. Wczoraj wieczorem, w okolicach 20:00, przed berlińskie CineStar Sony Center podjechała czarna limuzyna. Z samochodu wysiadł Brad Pitt i szarmanckim gestem otworzył drzwi z drugiej strony. W pojazdu wyłoniła się..Biała Dama ;P. Tym razem Jolie wybrała nowocześnie skrojony, biały kostium od Ralph & Russo oraz szpilki w tym samym kolorze. Brad pozostał przy czerni, a jego skórzana kurtka przykuwała uwagę oryginalnymi rękawami - bardzo długie, z rozszerzonymi mankietami i dziurami na kciuki. Oboje wrócili do rozpuszczonych włosów. Po raz kolejny szeroko uśmiechnięci, wyraźnie czymś rozbawieni, chętnie pozowali fotoreporterom. Niemal pół godziny poświęcili fanom, robiąc sobie z nimi zdjęcia i rozdając autografy.
































Za każdym razem, kiedy Angelina i Brad lądują za naszą zachodnią granicą, przemyka myśl - 'A byli tak blisko, gdyby tylko polecieli trochę dalej na wschód..'
Cóż, może kiedyś doczekamy się oficjalnej wizyty aktorskiej pary również w Polsce :)

Tymczasem amerykańska premiera "World War Z" jest zaplanowana na 21 czerwca. Pewnie za kilka tygodni znów czerwony dywan ;)

Czerwony dywan w Paryżu

Angelina wspierała narzeczonego podczas kolejnej, tym razem francuskiej, premiery zombiastycznego widowiska -
"World War Z".

Późnym popołudniem w poniedziałek, 3 czerwca, aktorska para wzięła udział w uroczystości, która odbyła się w paryskim kinie UGC Normandie. Wyglądali niczym bliźnięta - kolejny raz oboje w czerni, a tym razem dodatkowo oboje związali włosy i założyli spodnie. Angie ubrała czarny garnitur od Saint Laurent i seksowne szpilki do kompletu.







wtorek, 4 czerwca 2013

"Najlepiej całuje Angelina Jolie"

Składamy Angie najserdeczniejsze życzenia w dniu urodzin! Przede wszystkim duuuużo zdrowia :). Przy okazji, kilka dni temu, otrzymała w prezencie przyjemny bukiet komplementów od kolegi z pracy. Ethan Hawke całował na ekranie wiele pięknych kobiet. Jednak to wyjątkowe umiejętności Jolie zrobiły na nim największe wrażenie. Niemal dekadę temu wystąpili wspólnie w filmie "Złodziej życia". Podczas wywiadu wrócił do tamtej chwili - zapytany o najlepszy ekranowy pocałunek, aktor rzucił bez wahania: Najlepszym filmowym pocałunkiem był ten z Angeliną Jolie. Ona urodziła się, by obracać mężczyzn w niwecz, czynić ich słabymi. Kiedy Cię całuje, zapominasz, jak się nazywasz..

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Premiera "World War Z" w Londynie

W niedzielne popołudnie, 2 czerwca, Brad Pitt, w towarzystwie narzeczonej, wziął udział w światowej premierze swojego nowego filmu - "World War Z". Uroczystość odbyła się na Leicester Square w angielskiej stolicy. Było to pierwsze publiczne wyjście Angeliny po operacjach podwójnej mastektomii i chirurgii rekonstrukcyjnej. Jednak po aktorce nie było widać jakichkolwiek objawów przejścia tak poważnych zabiegów. Tryskała dobrym humorem, rozdawała uśmiechy oraz autografy i, jak zawsze, wyglądała olśniewająco w swojej ukochanej czerni. Ubrała długą suknię od Saint Laurent, z prześwitującym materiałem na brzuchu. Rodzicom towarzyszyli ich dwaj starsi synowie: Maddox i Pax. Po premierze, na Horse Guards Parade w Londynie, odbył się koncert zespołu Muse, w celach promocyjnych ścieżki dźwiękowej filmu.

czwartek, 16 maja 2013

Angelina Jolie po mastektomii na okładce TIME



Angelina Jolie usunęła piersi i zrobiła ogólnoświatowe zamieszanie. O mastektomii aktorki mówią wszyscy wielcy. Najlepszym dowodem jest najnowsza okładka magazynu Time z wymownym tytułem Angelina Effect.

Tak, dramatyczna historia Jolie stała się najlepszą reklamą dla badań profilaktycznych, jaką świat kiedykolwiek widział. Rak piersi chyba jeszcze nigdy nie był tak szeroko dyskutowanym problemem. Kobiety na całym globie po informacji o mastektomii Jolie ruszyły na mammografię i do badań genetycznych.

Piękna puenta potwornie smutnej historii...


TIME trafi na sklepowe półki w piątek rano.

wtorek, 14 maja 2013

Angelina przeszła operację usunięcia obu piersi

Jolie poddała się prewencyjnej operacji mastektomii, żeby uchronić się przed rakiem, na którego zmarła jej matka. Aktorka opisała operacje i zabiegi, jakie przeszła, w specjalnym artykule dla dzisiejszego wydania The New York Timesa. W tekście zatytułowanym - Mój medyczny wybór - Angie w bardzo osobisty sposób pisze o tym, co przeszła. Oto jej całe oświadczenie, a raczej list, w głównej mierze adresowany do kobiet w podobnej sytuacji, które boją się zbadać i sprawdzić możliwość zachorowania:

Moja matka walczyła z rakiem przez blisko dekadę i zmarła w wieku 56 lat. Zdążyła poznać pierwsze ze swoich wnucząt i trzymać je w ramionach. Ale moje inne dzieci nigdy nie będą miały szansy jej poznać i doświadczyć jej miłości i wdzięku. Często rozmawiamy o 'mamie mamusi', a ja usiłuję wyjaśnić chorobę, która nam ją odebrała. Moje dzieci pytały mnie, czy to samo może przydarzyć się mnie. Zawsze mówiłam im, by się nie martwiły, ale prawda jest taka, że jestem nosicielką 'wadliwego' genu BRCA1, co znacznie zwiększa ryzyko rozwoju raka piersi i raka jajnika. Moi lekarze ocenili, że mam 87 procent ryzyka zachorowania na raka piersi i 50 procent ryzyka zachorowania na raka jajnika, choć u każdej kobiety wygląda to nieco inaczej. Tylko ułamek przypadków raka piersi pochodzi od odziedziczonego zmutowanego genu. Te z defektem BRCA1 mają średnio 65 procent szansy na zachorowanie. Gdy wiedziałam, że taka jest rzeczywistość, zdecydowałam się działać i zminimalizować ryzyko. Podjęłam decyzję o poddaniu się podwójnej mastektomii. Zaczęłam od piersi, bo ryzyko raka piersi jest u mnie wyższe niż ryzyko raka jajnika, a operacja jest bardziej skomplikowana. 27 kwietnia zakończyłam trwające trzy miesiące procedury medyczne związane z mastektomią. W tym czasie udało mi się zachować to dla siebie i nadal pracować. Ale piszę to dlatego, ponieważ mam nadzieję, że inne kobiety będą mogły czerpać z moich doświadczeń.

Słowo 'rak' nadal powoduje w sercach ludzi strach i wywołuje głębokie poczucie bezradności. Jednak dzisiaj możliwe jest zbadanie na podstawie testu krwi, czy ma się predyspozycje do zachorowania na raka i zareagowanie. Mój proces zaczął się 2 lutego od tzw. 'zachowania sutków', które zwalcza raka w kanałach piersiowych za brodawką i powoduje zwiększenie przepływu krwi. To powoduje wiele bólu i siniaków, ale zwiększa szanse na zachowanie sutka. Dwa tygodnie później przeszłam główną operację usunięcia tkanki łącznej wypełniającej piersi i zastąpienia jej tymczasowym wypełniaczem. Operacja trwa osiem godzin. Budzisz się z rurkami i rozciągaczami w piersiach. Można poczuć się jak w scenie z filmu science-fiction. Ale kilka dni potem można wrócić do normalnego życia. Dziewięć tygodni później operacja kończy się rekonstrukcją piersi za pomocą implantów. W ostatnich kilku latach były znaczne postępy w tej procedurze, a efekty mogą być piękne. Chciałam napisać to, by powiedzieć innym kobietom, że decyzja o mastektomii nie była łatwa. Ale cieszę się, że ją podjęłam. Szanse rozwoju raka zmalały z 87 procent do 5 procent. Mogę powiedzieć moim dzieciom, że nie muszą bać się, że stracą mnie z powodu raka piersi. To pocieszające, że nie widzą niczego, co wywoływałoby dyskomfort. Widzą tylko małe blizny i to wszystko. Reszta to ich mama, jaką zawsze była. I wiedzą, że kocham je i zrobię wszystko, by być z nimi jak najdłużej. Osobiście nie czuję się ani trochę mniej wartościową kobietą. Czuję się silna, że podjęłam trudny wybór, który nie umniejsza mojej kobiecości.

Mam szczęście mieć partnera, Brada Pitta, który jest tak kochający i wspierający. Więc dla każdego, kto ma dziewczynę lub żonę, która przez to przechodzi, wiedzcie, że jesteście bardzo ważną częścią procesu. Brad był w Pink Lotus Breast Center, gdzie przechodziłam leczenie, w każdej minucie zabiegów. Udało nam się znaleźć także chwile, by razem się śmiać. Wiedzieliśmy, że to właściwa rzecz dla naszej rodziny i że nas zbliży. I tak się stało. Dla każdej kobiety, która to czyta, mam nadzieję, że pomoże to zrozumieć, że ma się wybór. Chcę zachęcić każdą kobietę, zwłaszcza jeśli miało się w rodzinie przypadki raka piersi lub jajnika, żeby zasięgnąć informacji i porad specjalistów, którzy mogą pomóc w tym aspekcie życia i podjąć własne, świadome wybory. Przyznaję, że jest wielu cudownych lekarzy, pracujących nad alternatywą dla operacji. Mój tryb zostanie w odpowiednim czasie opublikowany na stronie internetowej Pink Lotus Breast Cenrer
(EDIT z 15 maja - już został upubliczniony).
Mam nadzieję, że to pomoże innym kobietom.

Rak piersi zabija około 458 tysięcy osób rocznie według WHO, głównie w krajach o niskim i średnim dochodzie na mieszkańca. Priorytetem musi być zapewnienie, że więcej kobiet może mieć dostęp do testów genetycznych i prewencyjnej terapii ratującej życie, niezależnie od środków i pochodzenia oraz miejsca zamieszkania. Koszt testu na BRCA1 i BRCA2 to w USA ponad 3 tysiące dolarów, co jest znaczącą przeszkodą dla wielu kobiet. Zdecydowałam się upublicznić moją historię, bo jest wiele kobiet, które nie wiedzą, iż żyją w cieniu raka. Moją nadzieją jest, że poddadzą się testom genetycznym, a jeśli okaże się, że są w grupie ryzyka, będą wiedziały, że mają wybór. Życie przynosi wiele wyzwań. Te, które nie powinny nas przerażać są tymi, które możemy na siebie wziąć i przejąć nad nimi kontrolę
- Angelina Jolie.

Oryginał artykułu na stronie NYT - My Medical Choice.