niedziela, 10 stycznia 2010

Angelina ma licencję grabarza


Angelina Jolie już od początku swojej kariery wykazywała dość drastyczne upodobania. Ze swoimi kochankami wymieniała się krwią i przez lata była zafascynowana wampiryzmem. Okazuje się, że aktorka już wcześniej upodobała sobie mało standardowe zajęcia.
W jednym z ostatnich wywiadów gwiazda wyznała, że jako nastolatka marzyła by zostać… grabarzem.
- Gdy byłam młodsza, mama zabrała mnie na pogrzeb. Co mnie najbardziej wtedy dotknęło to fakt, że nikt nie świętował tego, jak żyła osoba, która odeszła - powiedziała Angelina. Byłam przekonana, że będę idealna do tego fachu. Wiedziałam, że będę w stanie stworzyć idealną atmosferę, by rodzina zmarłego poczuła się o wiele lepiej.
- Tuż po skończeniu 14 lat zamówiłam do domu pocztowy kurs grabarstwa - kontynuuje. Skończyłam go w kilka tygodni. Mam nawet licencję.

czwartek, 7 stycznia 2010

Kolacja Italiano


Natomiast dzisiaj Brad zabrał swoją ukochaną na romantyczną kolację w stylu włoskim do restauracji Alto, w dzielnicy Upper East Side. W Nowym Jorku, oczywiście.







Ręka w rękę


Nadal goszczą w Nowym Jorku, jak widać dodatkowe zdjęcia do "Salt" wciąż trwają. Wczorajszego wieczoru Angie i Brad byli widziani razem na Midtown Manhattan. Para trzymała się za ręce, to rzadki widok.



















środa, 6 stycznia 2010

Jennifer ciągle nie może przeżyć związku Jolie-Pitt


National Enquirer donosi, że była żona Brada Pitta, Jennifer Aniston, przewiduje iż związek Angeliny i jej byłego męża niedługo się rozpadnie.
- Jennifer nie da się nabrać na oszustwa Angeliny i Brada. Dobrze zdaje sobie sprawę, że ich sielanka to jedynie pozór stworzony specjalnie dla mediów - mówi źródło. Każdy kto zna Brada widzi, jak bardzo jest nieszczęśliwy. Dla Jennifer to oczywiste, nikt nie zna go tak dobrze, jak ona. Uważa, że Brad jest kompletnie żałosny - kontynuuje informator. Nie może już patrzeć, jak jej były mąż chodzi ze swoją kochanką po czerwonym dywanie i udaje, że wszystko między nimi jest w porządku. Nie myślała, że Brad jest facetem, który aż tak bardzo będzie ukrywał swoje prawdziwe uczucia.
Z drugiej strony, gdyby Brad był tak bardzo nieszczęśliwy, na pewno zostawiłby Angelinę równie szybko, jak zostawił "żałosną" Jennifer dla innej…

Marcheline zostawiła wnukom 300 TYSIĘCY DOLARÓW!


Dzieci Angeliny Jolie i Brada Pitta raczej nie mogą narzekać na brak pieniędzy i luksusów. Tym bardziej, że właśnie trójka z nich otrzymała spadek po zmarłej Matcheline Bertrand. Babcia zapisała w testamencie, że przekazuje fundusz powierniczy w wysokości 100 tysięcy dolarów każdemu z trójki najstarszych wnucząt.

Przez ostatnie lata trwała sprawa sądowa, po tym jak ojciec Angeliny zaskarżył testament. W końcu jednak zapadł wyrok na korzyść Shiloh, Maddoxa i Zahary, którzy po ukończeniu 25 lat otrzymają pełne prawo dysponowania pieniędzmi przekazanymi im przez babcię. Ponoć Zahara już zapowiedziała, że odda całą sumę na sierociniec, w którym się wychowywała.

Pax oraz bliźnięta nie zostali uwzględnieni w testamencie, gdyż Marcheline niestety nie doczekała tej adopcji oraz narodzin. Jesteśmy przekonani, że i tak dadzą sobie radę :)

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Rodzinnie do teatru

W niedzielne popołudnie trzeciego stycznia, czyli wczorajszego dnia, familia postanowiła zażyć kultury. Rodzice zabrali czworo najstarszych pociech - ośmioletniego Maddoxa, sześcioletnią Zaharę, czteroletniego Paxa i trzyletnią Shiloh na brodwayowski musical pt: "Mary Poppins" do teatru Nowy Amsterdam w Nowym Jorku.

sobota, 2 stycznia 2010

„Zmęczenie materiału” w TV


W pierwszych dniach Nowego Roku Angie przybywa się z nami przywitać. Już dzisiaj o 22:00 polsat wyemituje niewiele znaczący film w karierze Jolie, zagrała tam drugoplanową rolę. Miała tylko seksownie wyglądać i być ozdobą ekranu, co oczywiście spełniła ze znanym sobie wdziękiem i powabem. Aczkolwiek owa produkcja zaważyła na życiu prywatnym aktorki, bowiem na planie poznała swojego drugiego męża, Billego Boba Thorntona - najgłębszą i najbardziej szaloną młodzieńczą miłość Angeliny.